Zapomniana Cerkiew Wielkiego Świętego Męczennika Dymitra z Salonik w Sokolikach Górskich na Ukrainie

Sokoliki – górska wieś, przeciwko której obrócił się los, jedynie stacja kolejowa uratowała kilka domów, aby kontynuować jej historię.

Najpierw nosiła ona nazwę Sokoliki, a później Sokoliki Górskie. Mieszka tutaj 42 osoby. Jest 6 domów i 10 mieszkań na stacji kolejowej.

Swoją nazwę wieś otrzymała od sokoła, o którym śpiewano w pieśniach i legendach.

Obecni mieszkańcy regionu kojarzą nazwę Sokoliki ze stacją kolejową lub stacją graniczną i rzadko kto – z istniejącą kiedyś wsią.

Po raz pierwszy Sokoliki wspomniano w 1580 roku. Wieś została założona na 13 łanach. W 1589 roku mieszkało tutaj 159 chłopów będących własnością rodu Kmitów i ich spadkobierców. Przez pewien czas właścicielem wsi był polski patriota Zygmunt Dębicki, który zginał biorąc udział w polskim powstaniu styczniowym. Majątek upada. Drugi mąż wdowy zaprosił do wsi Szwajcara G. Gejmoca, aby rozpocząć produkcję serów.

Jednak wkrótce działalność ta skończyła się klęską, ponieważ bojkom nie podobał się ser z dziurkami, oni preferowali bundz czy bryndzę, a eksport sera nie był opłacalny. Majątek ostatecznie zbankrutował i został wystawiony na licytację. Potem pojawiła się nadzieja na wywóz drewna koleją wąskotorową i wydobycie ropy. Do przewożenia ropy rozpoczęto produkcję beczek bukowych.

W 1880 r. w Sokolikach mieszkało 581 osób, z których 510 było grekokatolikami (Ukraińcami), 5 – wyznania rzymskokatolickiego (Polakami) i 66 – wyznania judejskiego (Żydzi). Chłopom należało 58,7% ziemi, w tym 80,8% ziemi rolnej. Uprawiali oni własną i pańską ziemię, hodowali zwierzęta i zajmowali się przemysłem leśnym. W 1990 r. na gospodarstwo chłopskie średnio przypadało 9,79 ha ziemi, 0,9 konia, 5,0 sztuk bydła, 0,75 owcy i 1,27 świni – razem 7,7 sztuk zwierząt gospodarskich. Ziemię uprawiano wołami. Wiejska inteligencja hodowała pszczoły.

Na początku minionego stulecia rozpoczęto budowę torów kolejowych i tunelu, w której brali udział włoscy robotnicy i inżynierowie. Dla nich zostały wybudowane baraki i stajnie dla koni. Skałę z tunelu wywożono na taczkach. Przed pierwszą wojną światową na tartaku i fabryce beczek pracowało 500 osób. Beczki eksportowano do Niemczech.

W 1906 r. została utworzona państwowa jednoroczna szkoła z ukraińskim językiem nauczania. Za pięć lat została ona dwuroczną. Na początku I wojny światowej wieś stanęła na drodze ataku wojsk rosyjskich na przełęcz. Na skutek bitw mieszkańcy wsi ponieśli dużo strat. Najbardziej zacięte starcia mieli miejsce wiosną następnego roku. Wieś włączyła się także w walkę narodowowyzwoleńczą w latach 1918-1919.

Po zdobyciu regionu w maju 1919 r. II Rzeczpospolita rozpoczęła nową kolonizację ziemi ukraińskiej. Tutaj przybyli polscy robotnicy z rodzinami. Już w 1921 r. w Sokolikach mieszkało 1474 osoby, czyli na 92,7% więcej niż w 1900 roku. Mieszkało tutaj 252 osób wyznania rzymskokatolickiego, 926 grekokatolików i 292 osób wyznania judejskiego. Według narodowości Ukraińców było 876, Polaków – 462, Niemców – 4, Żydów – 131 i 1 – innej narodowości.

Jeszcze przed wojną w Sokolikach było dwie szkoły podstawowe: jedna z polskim językiem nauczania, a druga – z ukraińskim. W 1925 r. funkcjonowało tutaj już trzy szkoły podstawowe, gdzie uczyło się 280 dzieci, z których 186 Ukraińców. Na dzień 1 września 1939 r. funkcjonowało już dwie czteroroczne szkoły z polskim językiem nauczania i jedna z polskim i ukraińskim językiem nauczania, w których uczyło się 252 uczniów pod kierunkiem 5 nauczycieli.

W 1931 r. dzięki staraniu księdza Iwana Skwarki i ukraińskich nauczycieli utworzono oddział „Proswity” [ukraińska organizacja społeczno-oświatowa], członkami której zostało 30 osób. Utworzyli oni spółdzielnię „Zoria”, która w 1936 r. przyniosła 1553 złotych dochodu.

Wieś rozwija się także jako ośrodek turystyczny powiatu. W 1937 r. działa pensjonat dla dzieci „Bajka” na 60 miejsc, siedem domów wczasowych i jedna chata wiejska na 4-5 miejsc. Działa trzy sklepy spożywcze i jeden bufet.

Według ilości turystów i osób wypoczywających Sokoliki zajmowały trzecie miejsce w powiecie za Rozłuczem i Siankami. Wieś na ten czas była dość duża i uporządkowana. W 1931 r. wieś liczyła 259 domów z 1716 mieszkańcami. Czystą zdrową wodę pobierano z 147 studni, czego nie można powiedzieć o innych wsiach.

Wycieczki do okolicznych lasów, na górę Hałycz (1335 m) i Kinczuk, kąpieli w Sanie i znakomite tereny narciarskie, jagody i grzyby przyciągały tutaj młodzież, dzieci zamożnych polskich rodzin. Działała tutaj polska czytelnia, scena amatorska, boiska sportowe. Potrzeby duchowe osób wierzących spełniała cerkiew murowana (1931 r.) i niewielki kościół.

Główne bogactwa i miejsca warte uwagi były własnością Żydów i Polaków, a Ukraińcy posiadali 89,0% użytków rolnych.

Wrzesień 1939 r. wstrząsnął dogłębnie dotychczasowym życiem i pracą organizacji społecznych. W planach NKWD obwodu przewidziano wysiedlenie 4 gospodarzy polskich.

Po przybyciu hitlerowców nastały czarne dni przede wszystkim dla rodzin żydowskich. Ponad 100 młodych osób zabrano na roboty do Niemiec.

Latem 1944 r. 500 partyzantów radzieckich, w większości Azerbejdżanie, zniszczyli wiejską niemiecką rogatkę, gdzie było 42 osoby, tracąc podczas ataku około setki swoich żołnierzy. Niektórzy partyzanie brutalnie potraktowali mieszkańców wsi, gwałcili kobiety, za co 14 osób ukarano.

Po przyjściu władzy radzieckiej 29 września 1944 roku mieszkańcy wsi kontynuowali walkę z bolszewikami. W 1948 r. rozpoczęto kolektywizację wsi. Jednak chętnych do wstąpienia do kołchozu nie było dużo.

Obecnie wieś otrzymała prawo do odrodzenia.